Facebook

nuda

Nuuuda… wywołuje różne rozkminy…

20150401_164356

Poznajesz??? Może kiedyś miałeś okazję zetknąć się z tym bliżej. Kroplówka – tu konkretnie lek przeciwbólowy. Więc tak: w prima aprilis miałem operację usunięcia prawej dolnej ósemki, która za nic nie chciała wyrosnąć ponad dziąsło i rozleniwiona położyła się bokiem. Znieczulenie, operacja, trzy dni w szpitalu, leki przeciwbólowe, te sprawy. I jedna, potworna nuuuuuda. Nawet jeść normalnie nie można. I co?? Rozkminy na wszystkie tematy. Bo ile można słuchać muzyki?? A tu ani z kim pogadać, ani połazić gdzie (oczywiście przez krótki czas miałem „współlokatora”, ale jak na złość przez bite dwa dni leżałem na sali sam). No i drugiego dnia rano było najgorzej – miałem łzy w oczach, bo tak bardzo nie chciałem leżeć w szpitalu z powodu jednego durnego zęba. Użalanie się nad sobą ruszyło pełną parą… Aż w końcu poszedłem kupić wodę (z 7 piętra na parter) i zobaczyłem kilku poważnie chorych ludzi. I opamiętanie przyszło tak automatycznie – ja tu się roztkliwiam nad swoim ząbkiem a tuż koło mnie ludzie umierają… I jakoś tak wyszło, że te kolejne godziny zleciały szybko. Następnego dnia wyszedłem ze szpitala i pojechałem z rodziną do babci na święta. Ważna lekcja: ciesz się byle bzdurą, póki jeszcze ją masz! :) Niedługo kolejny wpis o spełnianiu marzeń… :)